Cała Polska śpiewa pod prysznicem
Blog > Komentarze do wpisu

Brazylijskie dziewczęta palą jointy

Opowiadam o tym na prawo i lewo, więc wspomnę i tutaj - wciągnęłam się w serial! Wooo. To nie zdarza się co dzień, chociaż ostatni rok jest pod tym względem absolutnie wyjątkowy.

Tym razem padło na "Life" nadawany przez NBC. Nie dość, że wciągający, to jeszcze - jak na serial - wymiata muzycznie. Już w pierwszym odcinku usłyszałam to:

 

 

Mogłoby zabrzmieć na imprezie andrzejkowej, bo to zdaje się dzisiaj?

Brazilian Girls , bo o nich mowa, z używkami nie mają specjalnych problemów. W sensie - nie przeszkadzają im one zupełnie. Wokalistka - Sabina Sciubba - lubi sobie wręcz, inaczej nie da się tego ująć, przyjarać na scenie jointa. Oczywiście marzę o tym, by zobaczyć ich ("ich", bo pani jest w Brazilian Girls jedna, a panów trzech, w dodatku nikt nie pochodzi z Brazylii) na żywo, bo z relacji wynika, że szalony, ach, szalony byłby to szoł. Sabina niewiele widzi, bo jej oczy zawsze zasłania długa grzywka bądź maska, ale publiczność ma doskonały widok na tych fanów, którzy postanowili wskoczyć na scenę i zdjąć koszulki. Jak stwierdził klawiszowiec zespołu: "We're a horny band. I think people get laid after our shows or in our shows — I've heard that a lot. There's a certain sexy element."

Brazilian Girls polubiłam przez muzyczną interpretację wiersza Pablo Nerudy w ich chwytliwym wykonaniu. "Me Gusta Cuando Callas" pojawiło się w moich słuchawkach akurat w tych zamierzchłych czasach, kiedy wydawało się, że wystarczy mi zapału, by nauczyć się hiszpańskiego (nic bardziej mylnego). Tymczasem rozrywkowa wokalistka zdołała opanować, bagatela, pięć języków- wszystkie można usłyszeć na dwóch wydanych dotąd albumach.

Ale zaczynam się nad sobą użalać między wierszami, więc już tylko powiem, że w przyszłym roku nowa płyta, a teraz słuchamy:

 

 

piątek, 30 listopada 2007, jakuzz
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2007/11/30 14:45:37
W BGs jest wszystko co trzeba: jest dziewczyna, rytm, brazylia i sporo estetycznej przekory. Ech, nie obchodzę andrzejek, chociaż jestem Andrzej, ale do Francuzów należy ten wieczór. :)
-
2007/11/30 15:12:13
Wszystkiego najlepszego! Nawet jeśli nie świętujesz. Liczy się każda okazja, żeby się napić.
-
2007/12/02 23:00:53
Nie używam używek ;)
-
2007/12/04 21:56:41
W poniedziałek leczyłem sie z białego wina i wegetariańskiego sushi :/

Już jest dobrze. :)
-
2007/12/04 22:27:58
wegetarianie to sekta, zawsze nas w coś wpakują

Moje Gadu-Gadu



statystyka
Add to Google
Add to My Yahoo!